Trendy wiosna/lato 2012, czyli o modowym ‘must have’

Pierwszy wpis miło by było zacząć oryginalnie, jakąś elokwentną recenzją modowego wydarzenia (oczywiście najlepiej zagranicznego), czy też najnowszej, najlepiej zapowiadającej się kolekcji z oficjalnie już rozpoczętego sezonu WIOSNA/ LATO 2012.

Ale może skupmy się na początku – na niedawno przybyłej wiośnie, która (FENOMEN) jak co roku wzbudziła wiele entuzjazmu wśród wszystkich, a już szczególnie wśród fanów wieczornych plenerów i grillowania na świeżym powietrzu. 

No dobrze, ale co w modowej trawie piszczy? Piszczy dużo, z różnych kierunków, z różnym natężeniem i stylem. Jednym słowem – można by to ująć ulubionym polskim mottem „róbta co chceta”. Bo tak właśnie zapowiada nam się wiosna. Pytanie tylko, czy dość klasyczni w swoim ubiorze Polacy podołają zadaniu? Zgodnie z tym, co piszą dwie najbardziej opiniotwórcze modowe gazety w naszym kraju – w tym sezonie możemy wszystko, gdyż wszystko będzie modne. Od znanych i lubianych dziewczęcych kwiatów, poprzez frędzlowe motywy ento, wesołe pop’owe nadruki  (dzięki Miucci) czy też graficzne motywy art-deco. Ach…! I nie sposób zapomnieć o pastelowych kolorach, które na dobre zagościły na rurkach (chociażby z H&M) czy marynarkach. I, co ważne, kolor żółty wygryzł pomarańczowy, a Marni króluje w H&M (czyli ogólnie wszędzie).

Reasumując, wiosna zapowiada się kolorowo, jednak nie będzie takim łatwym orzechem do zgryzienia. Miksujmy kwiaty z kwadratami, frędzle z kwiatami, plastikowe dodatki z frędzlami, żółć z popowym nadrukiem, buty z popowym motywem z morskimi rurkami (odkrywającymi kostki oczywiście!) , baskinki z panterowymi botkami, a do tego najlepiej kawa ze Starbucks (polecam mocca z syropem malinowym – od razu poprawia humor nawet w poniedziałkowy poranek) i nowy numer włoskiego Vogue. Bo tak na prawdę tylko on ma rację: „Wiadomo, że moda zatacza koła: co jest modne, musi wyjść z mody i vice versa. Ten proces trwa zazwyczaj dwadzieścia lat. Więc, jeśli brakuje wam weny na nową kolekcję, wyszukajcie sobie Vogue sprzed dwudziestu lat i będziecie na topie.” („Fashion Babylon”, Imogen Edwards-Jones& Autor Anonimowy”)

Przy tym całym miksowaniu nie dajmy się tylko aż tak bardzo ponieść, gdyż pamiętać musimy, iż nie każdy odcień żółci pasuje do każdego rodzaju opalenizny!  :)

Tak więc do dzieła, WIOSNA 2012 pozwala puścić wodzy Waszej fantazji!

Kategoria Bez kategorii Tagi: , Autor:

Informacje o Linda Parys

Absolwentka Międzynarodowego Forum Fotografii Kwadrat we Wrocławiu, Akademii Wizażu i Stylizacji we Wrocławiu oraz Akademii Sztuk Pięknych na kierunku Fotografia i Multimedia. Właścicielka Fu-Ku Concept Store i Atelier Fotograficzne we Wrocławiu. (www.fu-ku.pl) oraz studentka wrocławskiego ASP. Uwielbia kawę mocca z syropem malinowym, podróże małe i duże, inspirujące rozmowy, artystyczny bałagan w pokoju, spacery po mieście z aparatem oraz modę. Od niedawna prowadzi własnego bloga www.lindaparys.blogspot.com, a także współtworzy bloga www.fukuizm.blogspot.com.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>