Mamo kup mi plecak – w czym nosić książki do szkoły

Ach…przypuszczam, że większość mam z wielką chęcią oszczędziłaby sobie nadprogramowych wydatków i zapakowałaby dziecko wraz z książkami oraz śniadaniem do szkoły w pierwszą lepszą wytrzymalszą reklamówkę z pobliskiego supermarketu. Niestety czas otrzeć ukradkiem łzę z oka i puścić ten szalony pomysł w niepamięć, bowiem standardy nieco się podwyższyły. Dzisiaj nasze pociechy życzą sobie posiadania torby lub plecaka. Z małym wyjątkiem pierwszoklasistów, którzy czasem jeszcze dają przekonać się do tornistra z wizerunkiem ulubionych superbohaterów. W czym więc nosić te wszystkie ważące więcej niż tona węgla pomoce naukowe? Postaram się wam dzisiaj nieco doradzić w tym temacie i rozwiązać ten trudny dylemat.

Odpowiedz