Przytulny kąt na długie jesienne wieczory

„Jesień idzie… rady na to nie ma”. Chciałoby się zanucić słowa piosenki. Najwyższa pora pożegnać się z wylegiwaniem na plażowym leżaku i relaksem w przydomowym ogrodzie. Nadchodzi czas koców, poduszek i ciepłych kapci! Jak najlepiej spędzić długie wieczory przy książce i lampce czerwonego wina? Jak najwygodniej usadowić się z komputerem na kolanach? Na czym zasiąść, gdy w telewizji zbliża się ulubiony program? Moja odpowiedź jest szybka i zdecydowana: w wygodnym fotelu!

Dlaczego właśnie fotel? Równie dobrze można wybrać kanapę lub sofę. Zmieści się na nich więcej osób, a w razie potrzeby można na nich przenocować gości. Ale czy ciężką kanapę ustawimy tam, gdzie akurat jest najlepsze światło? Albo zmieścimy we wnętrzu, gdzie obok biurka, regału i lampy nie zmieści się już nic poza ich właścicielem?

Nie wyobrażam sobie jesiennego wieczoru bez mojego fotela. Ustawiam go przy otwartym na oścież oknie, poprawiam miękkie siedzisko, układam poduszkę pod kolanami, a koc „pod ręką” żeby za pięć minut, gdy zrobi się zimno był na miejscu. Na parapecie w zależności od potrzeb: książka albo laptop; kubek herbaty, filiżanka kawy albo lampka wina.

Fotel jest klasyczny. Z wysokim oparciem, żeby w każdym momencie można było wygodnie ułożyć na nim głowę. Na wyprofilowanych podłokietnikach odpoczywają ręce, na szerokim siedzisku bez problemu mieszczą się podkurczone nogi. Ze swoim obiciem z ciemnozielonej miki idealnie pasowałby do starej dębowej szafy i kredensu pełnego bibelotów. W moim pokoju rodem z Ikei też prezentuje się całkiem nieźle. Nie każdy przecież lubi wnętrza przypominające zdjęcia wycięte z „Pana Tadeusza”.

Kiedyś bez żalu pozbyłam się starego, bujanego fotela. (Ten z kolei śmiało mógłby występować w „Nocach i Dniach”). Miał chude, pałąkowato wygięte nogi i siedzisko z rafii. Zamiast niego w Internecie znalazłam prawdziwą perełkę. Podwójny fotel bujany! Na stalowej konstrukcji naprzeciw siebie umiejscowione zostały dwa leżanko-fotele. Można siąść obok siebie i we dwójkę zrelaksować się z pomocą jednostajnego ruchu fotela.

Czasami warto poświęcić chwilę i poszukać czegoś oryginalnego, czego nie dostrzeżemy, przechodząc obok sklepowych wystaw. Takie okazy najłatwiej znaleźć w Internecie. To chyba najbardziej pojemny pchli targ! Fakt, że mebel był już używany, w dodatku przez obcą osobę, nie oznacza, że nie jest już pełnowartościowy i nie spełni naszych oczekiwań. Kupowanie szaf, czy stołów z drugiej ręki nie jest problemem. Kupiony z drugiej ręki tapicerowany mebel możemy wyprać samodzielnie (oczywiście przeznaczonymi do tego środkami) lub zwrócić się do wyspecjalizowanej firmy.

Dziś projektanci wychodzą naprzeciw oczekiwaniom klientów. Nowoczesne, surowe wnętrza? Bardzo proszę. Modny fotel przyjmuje najróżniejsze formy! Fotel – kula i fotel z lampą pod siedziskiem, fotel z lekkiej pianki i fotel ze stali. Jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia. Co się nie zmienia? Jesień, książka, ulubiony program i kubek rozgrzewającego napoju na parapecie…

Odpowiedz